środa, 12 kwietnia 2017

Daj dziecku szczęście. Zwolnij..




Dokąd zmierzasz świecie? Dokąd zaprowadziła nas cywilizacja? Czy to tak ma wyglądać jak obecnie? Ja dziękuję za takie coś. Pościg. Nieustanny pościg za tym, by zostać zauważonym. Sprzedajemy sami siebie. Jesteśmy w stanie sprzedać wszystko i wszystkich, za co? No właśnie za co? Za lajki na fejsie? Za komcie pod pościuniem? Za awans w pracy? Za parę groszy?


Tak to właśnie wszystko odbieram. Człowiek staje się przedmiotem. Rzeczą, którą można kupić, zniszczyć, wykorzystać, by po wszystkim zostać sprzedany jak szmata. Pozorne przyjaźnie. Sztuczne pytania „co u Ciebie” osób, które tak naprawdę mamy w dupie. Toniemy.. Sięgamy coraz bliżej dna. Zazdrościmy.. każdy czegoś zazdrości. Jedni kasy. Inni domu, auta, czy złotych zębów. Zazdrościmy podróży. W tym całym gównie, które jeszcze nazywamy życiem, zapominamy o tym co mamy. Zapominamy o tym co powinno być dla każdego najważniejszym. Zapominamy o tym, że mamy dom. Mamy rodzinę. Mamy serce i potrafimy kochać. Oczekujemy miłości, sami nie zawsze ją okazując. Jesteśmy rodzicami. Jesteśmy dziećmi. Jesteśmy braćmi i siostrami. Jesteśmy.. Zwolnijmy.

W wyścigu zwanym życie nie wygrywa ten, który szybko wystartuje, ale ten, który umiejętnie rozłoży siły. Można postawić na karierę zawodową. Można pieprzyć rodzinę i zarabiać kupę siana, bawiąc się za nią przez długi czas. Kasa Kasa Kasa! Brudna kasa! Śmierdząca kasa! Kasa śmierdząca nieobecnością w domu. Kasa śmierdząca smutnymi dziećmi i zapłakaną żoną. Mniej zamożni mówią, że pieniądze szczęścia nie dają. Bogatsi mówią, że to szczęście mogą sobie kupić. Jednak czy to szczęście jest prawdziwe? Czy pieniądz na koncie, czy mega drogie zabawki mogą sprawić, że na twarzy dziecka pojawi się uśmiech. Uśmiech.. prawdziwy uśmiech dziecka, jest wtedy, kiedy rodzic wraca do domu. I nie ważne skąd. Czy roznosi ulotki, czy pracuje w biurze, kopalni, na budowie. Uśmiech dziecka jest wtedy, kiedy rodzic wraca i pierdoli wszystko wokół! Wraca do domu. Do rodziny. Jest szczęśliwy i to szczęście daje całym sobą. Jest.

Zobaczcie ile mamy teraz programów typu „łowcy talentu” na każdym kroku. W każdej stacji coś takiego jest. Idol, mam talent, x-factor, the voice of Poland, czy mój „ulubiony” Top Model. To jest dopiero show. Wykorzystywanie młodych dziewczyn. Bo jak nazwać to, że muszą się rozbierać przed całą Polską. Przed swoimi sąsiadami, przyjaciółmi, dziadkami. Czy chwilowa sława jest tego warta? Dokładnie chwilowa. Te modelki młodsze nie będą. Uroda z czasem przeminie.. a co zostanie? 

Fakt. Nielicznym się udaje. Nie chce dociekać w jaki sposób dostały się do „branży”, chociaż w tym temacie powiedziano już wiele. Wszechobecny seksizm, wykorzystywanie i diety wołające o pomstę do nieba. Jednak silne charaktery i z tym sobie poradzą. Co jednak z wrażliwszymi osobami? Nie chcę wnikać w tematy psychologiczne, ale wydaje mi się, że po takich przeżyciach, z człowieka robi się gruz. Oczekiwanie perfekcji o każdej porze dnia i nocy. To jest ponad siły człowieka. 

Jesteś zwykłą osobą, tak jak ja. Czasami przytłaczają Cię obowiązki domowe. Nie masz siły na nic, a z różnych stron ktoś coś od Ciebie chce. Masz trójkę dzieci i multum obowiązków i czasami chcesz zwyczajnie się przespać. Jednak siostra wujka szwagra stryjecznej kuzynki od strony ciotecznej bratanicy nie rozumie Twojej nieobecności na Jej urodzinach..
Jeżeli jednak nie jesteś sama. Masz wsparcie w mężu, w rodzinie.. to nigdy nie będziesz tak naprawdę smutna. 

Kasa. Jest w życiu potrzebna. Dziecko trzeba ubrać. Trzeba ubrać siebie. Jedzenie kosztuje, a leki.. są coraz droższe. Chcesz chociaż w wakacje wyjechać gdzieś na parę dni, ale nie masz z czego odłożyć. Mąż nie zarabia kokosów, ale razem dajecie radę. Jesteście w domu. Jesteście szczęśliwi. Bez kasy. Bez Aston Martina na podjeździe, bez basenu w ogrodzie, bez wycieczek na Seszele. Za to jesteście z dziećmi. Szczęśliwymi dziećmi, które mają rodziców poświęcających im swój czas. Czas, który jest droższy od pieniędzy Rockefellera i innych bogaczy tego świata. Czas, o który wspólnie spędzony z rodzicami modlą się właśnie dzieci. Nie Twoje dzieci..

15 komentarzy:

  1. Nie jestem sama, mam cudownego męża, który wspiera mnie dosłownie we wszystkim, nawet bloga tworzy wraz ze mną! Więc chyba nie jestem smutna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy żyje jak lubi. Ja wolę spokojne, bez gonitwy życie i tak mi dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też czasami się zastanawiam dokąd to wszystko zmierza. Praktycznie wszystko jest już na sprzedaż. Przerażające...

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda dla niektórych kasa i praca jest ważniejsza niż rodzina, niż dzieci.. Smutne to. I współczuje bardzo takim ludziom.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas i uważność to najlepsze prezenty jakie możemy dać naszym dzieciom

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie nauczyli się żyć w luksusach, banki oferują pożyczki za pożyczką, z których chętnie korzystamy, bo auto trzeba zmienić, bo wakacje za granicą, bo Termomix jest potrzebny...
    Żyjemy ponad nasz stan finansowy, a potem trzeba się zapracowywać, by spłacać raty! I najbardziej przeżywają to nasze dzieci :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Straconych chwil z dzieckiem nie odda nikt.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, czas najdroższy, nie da się kupić :) Niewiele osób docenia to co ma, ino by chcieli więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami zdarza mi się, że zapominam o tym co już mam. Czasami jest tak, że człowiek ma dużo, ale nie to na czym zależy mu najbardziej. Wtedy ta cała reszta przestaje mieć znaczenie, nie potrafi dawać tej radości. Jednak na brak czasu nie mogę narzekać. Wręcz przeciwnie. Mam go tak dużo, że z każdym dniem rozleniwiam się coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja to mówię pieniądze szczęścia nie dają ale lepiej żyć pozwalają... Choć wolę mieć mniej w zamian za czas spędzony z Córką która jest coraz starsza.

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie... Ja wolę dziecku dać szczęście i być z nią niz siedzieć i wrzucać jej zdjęcia do internetu... Coś mi tu hipokryzja jedzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wrzucania zdjęć do Internetu są drzemki dziecka, lub można robić to korzystając z przerwy w pracy;)

      Usuń
  12. Nie wiem, czy mogłabym coś dopowiedzieć...Może opowiedziałabym to delikatniej (albo może i nie) ale chyba zawarłeś tu kawał życiowej prawdy. Szkoda, że niby wszyscy to wiemy, a jednak...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czas z dzieckiem jest bezcenny. Czasem odprawiam syna z "kwitkiem" jak jestem zmęczona, czy sprzątam, ale zaraz przychodzi refleksja, że za kilka lat (może wcześniej) będę tego żałowała. Zapominam o zmęczeniu, odkładam sprzątanie i idę do syna, albo wołam go do siebie. Uśmiech dziecka w takiej chwili mówi wszystko

    OdpowiedzUsuń
  14. Pieniądze szczęścia nie dają, zaspakajają tylko doraźne potrzeby.

    OdpowiedzUsuń