niedziela, 30 października 2016

Nie mogę karmić piersią. Co robic, by nie dać mleka modyfikowanego?

Cześć

Chcę wam dzisiaj opowiedzieć  o dosyć nietypowym sposobie karmienia dziecka, który stosujemy już rok. Jest to prawdziwy test wytrzymałości. To zacznę od początku:


Podczas porodu Kornelki  wystąpiły pewne komplikacje i z tego powodu musiała zostać w szpitalu przez dłuższy czas. Niestety sprawiło to, że po wyjściu do domu mała nie potrafiła jeść z piersi. Każda próba przystawienia kończyła się płaczem. W tamtym okresie wydaliśmy duuużo pieniądza na działania naprawcze tej sytuacji. Od nakładek silikonowych, po prywatną wizytę domową certyfikowanego doradcy laktacyjnego. Po wizycie pani nazwijmy to doktor:), Kornelka załapała jak się pije przez smoczek imitujący pierś. Konkretnie była to Calma z firmy Medela- koszt około 40 zł. Samo karmienie polega na odciąganiu pokarmu i podawaniu go z butelki. Potrzebna do tego jest tylko jedna rzecz, mianowicie laktator:). Na rynku mamy wybór podobny do samochodów: od małego cichutkiego lekkiego laktatorka, po wypasionego transformersa odciągającego z obu piersi na raz. Problemem może być tylko to, że do jego zasilenia potrzebna jest przydomowa elektrownia i przyznany program 500 plus, bo tanie to to nie jest..

środa, 26 października 2016

co mężczyźni myślą o kobietach?

Kobiety to słaba płeć – taaaa:). Na przykładzie mojej żony widzę, jak błędne są to słowa. Drobna kobieta, którą jeszcze czasami pytają o dowód w sklepie, a siły ma więcej niż wszyscy „Pudziani”:). Skąd tak drobne ciało czerpie te nieskończone pokłady mocy? Jak dla mnie odpowiedź jest prosta- jest mamą. O przykładach tego mógłbym napisać książkę, 12 tomów, trzynastozgłoskowcem. Później by na jej podstawie nakręcili film, który dostałby oskara:P.
                Mama. Nie jest to osoba, która tylko siedzi w domu z dzieckiem i gotuje obiad dla męża, bo przecież on wróci zmęczony z pracy, tylko zaprogramowany na pracę robot. Na pewno widzieliście jakiś program przyrodniczy o mrówkach. Tam każda jednostka ma określone zadania w stadzie. Każda pracuje dla dobra rodziny. Mama wykonuje te wszystkie obowiązki sama. Od procesu planowania do zakończenia pracy. Wstaje zawsze pierwsza i kładzie się spać ostatnia. Nigdy nie zostawia czegoś na jutro, bo może to zakłócić ustalony starannie harmonogram następnego dnia. Pokażę Wam na przykładzie mojej rodziny jak to funkcjonuje.

sobota, 22 października 2016

Top 5 przydatnych gadżetów dla niemowląt (choć bardziej dla ich rodziców ;))

Cześć!
Sklepy z artykułami dla niemowląt mają ogromny asortyment, a produkty wołają do nas z półek „weź mnie”, „jestem w promocji, no weź”. Temu wszystkiemu towarzyszą sprzedawcy, którzy często wmawiają nam, że akurat bez tej rzeczy się nie obejdziemy. Przecież chodzik z melodiami, szumem, radiem i nawigacją to rzecz niezbędna w każdym domu, w którym ma pojawić się maluch ;) Chodzikom akurat mówię stanowcze NIE!, ale inne rzeczy faktycznie mogą się przydać ;) Chciałbym napisać Wam o tym, co nam umila życie :)


Gadżetem, którego u nas nie mogło zabraknąć był leżaczek-bujaczek. Fantazja nas nieco poniosła i kupiliśmy wypasiony model 3w1 z huśtawką ;) Oczywiście w sklepach dostęne są proste modele za nieduże pieniądze, no ale czego się nie robi dla jedynej, najpiękniejszej i najcudowniejszej córusi tatusia? ;) Także nasz wybór padł na Fisher Price z 6 predkościami do wyboru i 3 melodiami. Są w ofercie bujaki wibrujące, takie, które same się kołyszą, no cuda można kupić ;) Młoda, jak była młoda, heee, a to było dawno temu i to w trawie, to w bujaku lubiła sobie posiedzieć, byle nie za długo, bo nudy. Z czasem, gdy stała się bardziej mobilna, to ani w bujaku, ani w huśtawce usiedzieć nie mogła, bo jej priorytetem było zwiedzanie mieszkania. Ale leżak służył nam dzielnie przez jakieś 7-8 miesięcy. Ogólnie rzecz biorąc, to były dobrze wydane pieniądze.

niedziela, 16 października 2016

Cześć wszystkim!:)
Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem rozpoczęcia swojej przygody z pisaniem bloga, i dziś ta chwila nastąpiła. Czy mój sposób pisania Wam się spodoba? tego nie wiem. Nie wiem też, czy spodoba się tematyka moich artykułów, ale wiem jedno. Jestem szczęśliwym człowiekiem. Mam wspaniałą żonę, oraz niesamowitą córeczkę, i to o nich chciałbym Wam opowiadać. Zdecydowałem się pisać na taki temat bo wiem, że będzie mi sprawiać przyjemność dzielenia się z Wami swoimi doświadczeniami, a żona będzie mnie w tym wspierać przez cały czas:)